11 sierpnia 2012

Różane świeczniki

Prostota ma swój urok. Czasem nie warto na siłę upiększać, kombinować z cieniowaniem, kropeczkowaniem, reliefami czy patyną. Efekty potrafią być całkowicie zadowalające bez zbędnych dodatków.


Z takich założeń wyszłam, gdy zabierałam się za komplet świeczników. Użyłam tylko białej farby, serwetki z różami i lakieru półmatowego. Serwetka była bardzo wymagająca. Każda dekupażystka, która ma ją w swojej kolekcji, wie ile czasu i cierpliwości trzeba mieć żeby te piękne, niewinne różyczki wyciąć. Niejedno brzydkie słowo mi się wypsnęło podczas walki z tymi kwiatami.


Świeczniki zwinęła koleżanka. Pasują jej do mieszkania, ma już poduszki czy zasłony z takim motywem. Mam nadzieję, że niejeden miły wieczór będzie mogła spędzić przy blasku światełka wydobywającego się z różanych świeczników.




3 komentarze:

  1. Te róże sa dośc wdzięczne - wykorzystywałam je kilka razy do różnych projektów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, pięknie , czysto, przejrzysto.
    Dodatkowe brawa za wycinanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem nieskromnie: brawa za wycinanie mi się należą :)

      Usuń