24 września 2012

Radosna twórczość – grzybowo!


Chłodne poranki i wieczory, spadające z drzew liście, kasztany i grzyby… wszystko to jednoznacznie potwierdza, że nadeszła jesień. Z jesiennych elementów najbardziej lubię ten wymieniony jako ostatni: GRZYBY J

Jestem wielką miłośniczką chodzenia po lesie i szukania grzybów. Sprawia mi to ogromną frajdę. W grzybobraniach jest nie tylko możliwość kontaktu z przyrodą, ale także pewna nutka rywalizacji – kto znajdzie więcej, kto wypatrzy największego podgrzybka albo znajdzie najwięcej prawdziwków. Jesienne spacery po lesie z koszyczkiem i nożykiem doceniam także w zimie, kiedy to mogę się raczyć sosem bądź zupą grzybową z uprzednio uzbieranych i ususzonych grzybków albo jeść grzyby marynowane. Sama przyjemność.

Po tym przydługawym wprowadzeniu czas na prezentację. Oto moja skromna kolekcja pojemników przeznaczonych na suszone grzyby (dorobek 2 lat dekupażowania). Zastrzegam, że w moim posiadaniu są tylko 2 z zaprezentowanych słoików. Pozostałe cieszą oko nowych właścicieli.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz