Oprószone śniegiem

16:40 4 Komentarze A+ a-


Bombki 2012 część druga, nie ostatnia. W roli głównej dwa medaliony o średnicy 12 cm.

Pierwsza "bohaterka” dnia dzisiejszego to bombka z uroczymi ptaszkami na gałązce, które zachwycają się zimową scenerią. Obrazek przywołuje na myśl widok z okna alb spacery po ośnieżonym lesie, co kto woli. Boki medalionu pokryte zostały sztucznym śniegiem, ale dużej zawieruchy śnieżnej nie było (w odróżnieniu od wcześniejszych bombek, gdzie obficie śniegu napadało).





Druga rola główna przypadła w udziale bombce z bałwankami. Tym razem nie są to typowi Śnieżni Panowie, ale sympatyczne szyszkowe stwory w białych kubraczkach. Uśmiech sam się pojawia na ustach na widok takich zimowych elegancików.





Pierwsze bombki 2012

17:00 6 Komentarze A+ a-



W tym roku prace nad bombkami zaczęłam wcześniej niż w zeszłym roku, bo już w październiku. Wiem z praktyki, że bombki są trudnym w obróbce i zdobieniu przedmiotem, więc trzeba poświęcić im więcej uwagi niż innym pracom. Ponad to chciałam zrobić trzy bombki o średnicy 12 cm w prezencie dla sióstr mamy, czyli moich ukochanych cioć. Korzystając z okazji, że wybierałam się do rodziców pod koniec października zabrałam bombki ze sobą i kończyłam je na miejscu. U rodziców były ostatnie lakierowania, nakładanie sztucznego śniegu oraz obsypywanie brokatem. Pierwszy raz zastosowałam sztuczny śnieg, więc proszę o wyrozumiałość w ocenia. Mile widziane także wskazówki dotyczące użycia takich preparatów. W wykańczaniu prac pomagała mi siostra, której najwyraźniej spodobało się "bombkowanie", bo teraz jest u mnie i tworzy swoją pierwszą bombkę decoupage.

Pora zaprezentować tegoroczne bombki. Wykorzystałam na nich serwetki z malowniczymi, zimowymi krajobrazami. Pierwszą zdobi Mikołaj w saniach ciągnięty przez renifery. Z tyłu bombki nakleiłam zimowy krajobraz z tej samej serwetki.









Na drugiej bombce umieściłam widok na miasteczko z kościółkiem, oczywiście obficie obsypane śniegiem. Tył natomiast to zimowy krajobraz – druga część tej serwetki.

 





 Ostatnia, trzecia bombka z tego rzutu, jest w innym stylu. Zamiast zimowej scenerii użyłam serwetki z wesołym bałwankiem i pingwinami na lodowisku. Po obu stronach bombki znajduje się ten sam obrazek.




Na koniec wszystkie trzy bombki na wspólnym ujęciu. W tym miejscu chcę także podziękować mojej siostrze, która zrobiła wszystkie zdjęcia zamieszczone w dzisiejszym poście. Młoda postarałaś się - WIELKIE DZIĘKI !!!
 









Makieta kolejki w Borówcu

14:43 0 Komentarze A+ a-


W trakcie oglądania makiet kolejek na Targach Hobby i Modelarstwa trafiliśmy na stoisko modelarzy z Borówca. Bardzo nas (mnie i mojego M.) zainteresowała ich makieta i postanowiliśmy na własne oczy zobaczyć to cudo. Od decyzji do czynu przeszliśmy szybko i w  najbliższym możliwym terminie pojechaliśmy do Borówca oglądać kolejki. Piszę ,,w najbliższym możliwym terminie”, ponieważ w każdą drugą sobotę miesiąca budowniczy udostępnia ją do oglądania, opowiada o niej, a także czuwa nad ruchem pociągów i innych pojazdów poruszających się po makiecie.

Makieta widziana na żywo robi ogromne wrażenie. Przede wszystkim niespotykany jest jej rozmiar – aż 250m2 powierzchni (a będzie jeszcze większa), położonych ok. 1 100m szyn i jeszcze więcej okablowania. Na makiecie zbudowanej w skali 1:87 znajdują się pociągi, samoloty, tramwaj, samochody i kolejki górskie. Budynki takie jak dworce kolejowe, domy, kościoły czy wieżowce zachwycają detalami i charakteryzują się dużą różnorodnością stylów. Interesująca jest infrastruktura komunikacyjna, tzn. mosty, wiadukty czy podziemne tunele samodzielnie wykonana przez modelarza. Niektóre elementy makiety są ruchome, np. karuzele w parku rozrywki. Inne mają generatory dymu (budynek gaszony przez straż pożarną czy kominy przemysłowe) albo sygnały dźwiękowe (remiza strażacka). Na makiecie znajduje się także mnóstwo postaci ludzkich w scenkach rodzajowych. Wypatrzyłam pszczelarzy, graficiarzy, ekipę telewizyjną, dziecko huśtające się w oponie przyczepionej do gałęzi drzewa, a nawet pogrzeb na cmentarzu.

Mogłam bym tak pisać i pisać o makiecie w Borówcu, ale słowa ani poniższe zdjęcia nie oddadzą jej rzeczywistego wyglądu. Po prostu trzeba pojechać i zobaczyć. Warto!

Więcej informacji znajdziecie tu:






















Zielono mi – butelka na oliwę

18:14 2 Komentarze A+ a-



To już ostatnia praca wykonana w minionym czasie, która utrzymana jest w zielonej tonacji. Tyma razem zielone szaleństwo dotknęło butelkę na oliwę. 

Butelka jest średniej wielkości, dość smukła, z wcięciem i nierówną powierzchnią z przodu. Do takiej butelki dobrałam sobie motyw gałązki oliwnej, którą nakleiłam tak, by zamaskować nierówności. Tło zrobiłam na zielono, dodałam bardzo delikatne czarne kropeczki, a całość polakierowałam połyskiem Domaluxa.