Komplet ''Kawa czy herbata"

18:29 0 Komentarze A+ a-


Zastosowanie:  dodatek do kuchni przeznaczony dla miłośników napojów rozgrzewających, przydatny zwłaszcza jesienną i zimową porą.

Cechy charakterystyczne: prostota, jasne tło uniwersalnie wpasowujące się w każde wnętrze, kontrastowe motywy brązowych imbryków i czarnych filiżanek, lekkie cieniowanie patyną dodające charakteru, całość wylakierowana na połysk, że aż bije po oczach.

Sposób użycia: Słoik odkręcić szybko i sprawnie w celu dostania się do aromatycznej zawartości. Z zawartości wykonać napój rozgrzewający wedle własnego upodobania i pory dnia. Napój pić w eleganckiej filiżance albo porządnym kubku, aż do opróżnienia zawartości naczynia. Czynność powtarzać codziennie lub kilka razy dziennie, w zależności od potrzeby.








Radosna twórczość – grzybowo!

18:03 0 Komentarze A+ a-


Chłodne poranki i wieczory, spadające z drzew liście, kasztany i grzyby… wszystko to jednoznacznie potwierdza, że nadeszła jesień. Z jesiennych elementów najbardziej lubię ten wymieniony jako ostatni: GRZYBY J

Jestem wielką miłośniczką chodzenia po lesie i szukania grzybów. Sprawia mi to ogromną frajdę. W grzybobraniach jest nie tylko możliwość kontaktu z przyrodą, ale także pewna nutka rywalizacji – kto znajdzie więcej, kto wypatrzy największego podgrzybka albo znajdzie najwięcej prawdziwków. Jesienne spacery po lesie z koszyczkiem i nożykiem doceniam także w zimie, kiedy to mogę się raczyć sosem bądź zupą grzybową z uprzednio uzbieranych i ususzonych grzybków albo jeść grzyby marynowane. Sama przyjemność.

Po tym przydługawym wprowadzeniu czas na prezentację. Oto moja skromna kolekcja pojemników przeznaczonych na suszone grzyby (dorobek 2 lat dekupażowania). Zastrzegam, że w moim posiadaniu są tylko 2 z zaprezentowanych słoików. Pozostałe cieszą oko nowych właścicieli.












Byłam, widziałam – Owady giganty w Parku przy Starym Browarze

21:57 1 Komentarze A+ a-


Z początkiem wakacji  w Poznaniu nastapiła inwazja owadów gigantów. W Parku przy Starym Browarze ustawiono 11 owadzich konstrukcji. To bardzo, bardzo powiększone egzemplarze owadów takich jak biedronka, modliszka, rohatyniec czy stonka. Wystawa ma przybliżać mieszkańcom miasta owadzi świat, edukować (przy każdym egzemplarzu ustawiono tabliczkę z ciekawostkami o danym gatunku), a także być atrakcją dla odwiedzających.

O tej wyjątkowej wystawie wiedziałam już od 2 miesięcy, ale dopiero niedawno było mi dane zobaczyć te cuda. Owady są dość solidnie wykonane, wiernie oddają rzeczywisty wygląd małego stworzenia, które nie zawsze bywa przez nas dostrzegane. Jednym słowem: podoba mi się ten pomysł i liczę, że w przyszłych latach tez będą organizowane podobne atrakcje w tym miejscu.

 Z moich obserwacji wynika, że najbardziej cieszą się z owadów dzieciaki, które chętnie się przy nich fotografują i równie chętnie na nie wchodzą. Szkoda tylko, że zabawę psuje im Pan Ochroniarz, uprzejmie informujący, iż na owady giganty wchodzić nie można.














A tutaj dla kontrastu skromny żuczek, którego udało mi się uchwycić podczas spaceru po Żurawińcu:





Kawa na ławę

19:13 0 Komentarze A+ a-

Wiele osób nie wyobraża sobie bez niej życia. Kawa jest ważnym elementem dnia codziennego, a jej picie jest w pewnym sensie rytuałem odprawianym każdego kolejnego dnia. Verdi twierdził, że ,,kawa to balsam dla serca i ducha”. Coś w tym musi być,  ponieważ filiżanka dobrej kawy jest dla wielu osób czymś co daje im prawdziwą radość i odprężenie. Zwłaszcza jeśli pije się ją w dobrym towarzystwie.

Kawy nie pijam od kilku lat, ale w przeszłości miałam krótką, lecz intensywną przygodę z jej piciem. Do tej pory pozostało mi po tamtym etapie życia zamiłowanie do zapachu kawy z mlekiem. Jak tylko ktoś w moim otoczeniu delektuje się kawą to ja rozkoszuję się jej cudownym zapachem.

Dla miłośników kawy powstały te oto słoiczki. Jeszcze nie znalazły swojego nowego domu, ale wcześniej czy później to nastąpi. Jestem tego pewna :)









Morskie opowieści

20:05 0 Komentarze A+ a-

Do tej pory nie miałam zbyt wielu okazji pracować z motywami morskim. Wykonałam jedynie komplet łazienkowy z muszelkami, który nie tylko jest ozdobą mojej łazienki, ale pełni też funkcje użytkowe. Pokarzę go przy innej okazji tzn. jak znajdę czas i ładnie go obfotografuję.

To, co dziś prezentuję jest moim drugim podejściem do motywów morskich. Tym razem kolorystyka jest bardziej w stylu marynistycznym, bo dominującą barwą jest niebieski. Jak tylko zobaczyłam te serwetki w sklepiku u Kejti to wiedziałam, że muszę je mieć. Wiedziałam też po co chce je mieć, co z nimi zrobię i na czym będę działać. Niecny plan udało się zrealizować.
Powstały dwie szklane butelki na olejek lub sól do kąpieli. Coś dla miłośników odprężania się w wannie po za długim i za ciężkim dniu. Ciekawe jakie opowieści mają do przekazania konik morski i jego przyjaciółka ośmiornica?