31 października 2012

Byłam, widziałam - Hobby, Salon Modelarstwa i Gier Towarzyskich

W dniach 27-28 października 2012 roku w Poznaniu na terenie MTP organizowane były Targi Hobby. Równolegle odbywały się także Targi Regionów i Produktów Turystycznych (Tour Salon) oraz Targi Akwarystyki i Terrarystyki (Aquazoo). Miałam okazję wraz z moim M. przejść się po halach wystawowych i obejrzeć to, co było tam prezentowane.

Najbardziej zachęcały mnie targi turystyczne. Uzbierałam pokaźną kolekcję interesujących mnie folderów, map i informatorów turystycznych, z których w przyszłości będzie można zrobić użytek.

Z wielką przyjemnością podziwiałam makiety kolejek, które prezentowali modelarze na targach Hobby. To już moja druga czy trzecia wizyta na tego typu imprezie, ale ponownie jestem pod wielkim wrażeniem prezentowanych kolejek. Makiety zachwycają dokładnością w odwzorowaniu budynków i rzeźby terenu, a jeżdżące pociągi ciągnięte przez lokomotywy czy parowozy ożywiają ten wytworzony ludzką ręką miniaturowy krajobraz. Patrzcie i podziwiajcie!





















25 października 2012

Winna … butelka.




Dostała mi się od siostry. Stała w mojej szafie z dekupażowymi sprzętami i nabierała ‘mocy urzędowej’, ponieważ długo nie miałam na nią koncepcji. W końcu przyszło olśnienie: Wino! Nie wiśnie, nie kwiaty, a po prostu winogrona i butelka na wino domowej roboty.

Długo nad nią pracowałam, dostało jej się porządnie farbami we wszystkich odcieniach zieleni jakie tylko miałam w mojej ‘pracowni’, potem wielokrotnie ją lakierowałam. Teraz czeka aż ktoś ją napełni dobrym trunkiem owocowym - wieczornym czasoumilaczem.










24 października 2012

Ale gnaty!



Moja przyjaciółka widząc poniższą pracę rzekła krótko: Ale gnaty!

Niecodzienne to było zlecenie i odbiorca też. Koleżanka dla której robiłam już kilka drobiazgów zażyczyła sobie, a raczej dla swojego pieska, pojemnika na smakołyki. Dostałam metalowy garnek z pokrywką do ozdobienia. Nie udało mi się znaleźć żadnej serwetki, która nadawałaby się do wykorzystania w tej pracy, więc Wujek Google mnie musiał ratować. Zrobiłam wydruki kości dla psa i dodałam cytat, który koleżanka miała w opisie na gadu-gadu. Nie trudno się domyśleć jakiego ma psa.

Ależ uroczy i przymilny ten buldożek, możecie mi wierzyć na słowo. Specjalnie dla niego ten oto pojemnik na pyszne smakołyki.




10 października 2012

Butle, butelki, buteleczki


Niedawno w jednym z postów pokazałam swoją kolekcję butelek na oliwę. Dziś dołączam jeszcze jedną. Muszę przyznać nieskromnie, że z efektu końcowego jestem bardzo zadowolona. Wszystko mi się udało zgodnie z pierwotnym założeniem – rozmieszczenie motywów, cieniowanie, lakierowanie. Butelka prezentuje się bardzo ładnie, a zielone tło zgrywa się świetnie z kolorem szkła.









Wykonałam także butelkę na ocet balsamiczny, którą zamówiła sobie moja mama do kompletu z butelką na oliwę ( Butla nr 4 z posta Radosna twórczość – oliwkowo). Jak widać skromna i mało strojna ta butelka, ale takie było założenie.




4 października 2012

Grzybobranie 2012



W tym roku wybrałam się z przyszłymi teściami do Puszczy Noteckiej. Wyjazd odbył się w zeszłym tygodniu, ale dopiero dziś zmotywowałam się do obróbki zdjęć i napisania posta. Długo mi zeszło, bo nawet grzybki zdążyły się wysuszyć. Ale jak to się mówi: lepiej późno niż wcale :)

Grzybobranie można uznać za udane, choć w porównaniu z dwoma wcześniejszymi sezonami zawartość mojego koszyka prezentowała się marnie. Na szczęście udało się uzbierać wystarczająco żeby coś zamarynować, ususzyć i ugotować dwa sosy (z maślaków i z kurek). Spacerując po lesie skupiałam się głównie na wypatrywaniu grzybów, ale udało mi się wykonać parę grzybowych fotek. Oto kilka z nich:









Jak widać nawet grzyby niejadalne znalazły moje uznanie i zostały uwiecznione na zdjęciach. Uważam, że muchomory są bardzo wdzięczne do fotografowania - zawsze takie kolorowe i z pięknymi kapeluszami. Ale zbierać wolę podgrzybki, prawdziwki i maślaki, co widać tutaj: 



2 października 2012

Radosna twórczość - oliwkowo!

Dziś trochę staroci. Staroci, które zrobiłam w początkach mojej przygody z decoupage’m oraz w okresie, gdy pierwsze wpadki miałam już za sobą. Motywem przewodnim dzisiejszych deco-wspomnień są oliwki.


Moja pierwsza butla. Nie wiedziałam jeszcze wtedy jak zabrać się za cieniowanie, więc efekty są marne. Ale mam sentyment do tej butelki i do tej pory używam jej w kuchni do przetrzymywania oliwy J




Butla nr 2. Oddaje charakter południa Europy – drzewo oliwne i oliwki, białe domki na zboczu, dodatkiem są jedynie delikatne kropeczki. Sprezentowałam ją znajomym i myślę, że się przydaje w kuchni.



Butla nr 3. Ciemniejsza wersja wariacji oliwkowych i kolejne próby cieniowania. Butelka także została puszczona ‘w świat’.




Butla nr 4. Prostota, prostota i jeszcze raz prostota. Na kremowym tle wymyśliłam sobie motyw oliwkowy naklejony na rogach butli, by było inaczej niż zawsze. Jedynym ozdobnikiem jest geometryczny wzór nawiązujący do czasów Grecji starożytnej. Tą butlę zapragnęła mieć moja mama, więc zrobiłam jej taki drobny prezent.




Butla nr 5. Młodsza siostra butli nr 2, ale tym razem bez drzewa oliwnego. W takim wydaniu również bardzo podoba mi się efekt końcowy. Butelka została komuś sprezentowała żeby cieszyła oko i pełniła funkcje użytkowe.





Na warsztacie mam jeszcze 2 niedokończone butelki na oliwę, więc kolekcja będzie się rozrastać. Prace zzekają na pocieniowanie i polakierowanie. Jeszcze trochę poczekają, bo nie mam na nie natchnienia.