30 stycznia 2013

To po mamie mam...

Zdolności artystyczne, sprawne rączki, wyczucie smaku i estetyki… to po mamie mam.

Moja mama wyczarowała (na spółkę z moją zdolną siostrą) w grudniu hurtową wręcz ilość kul kusudama. Chyba mi pozazdrościły dekupażowych bombek i postanowiły zrobić swój odpowiednik. Obie się zawzięły i nalepiły tych kul tyle, że nie było gdzie rozwieszać. Piękne są te kule kusudama. A jakie równiutkie i ładnie ozdobione, prawda?










4 komentarze:

  1. Cudowne. Ale to jest juz nie wiem który stopień wtajemniczenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusudama wcale nie jest taka trudna... tylko czasochłonna.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mojej mamie i siostrze miło, że Ci się podoba ich praca.

      Usuń