14 lutego 2013

Nie-walentynkowo. Od razu ślubnie.



Dostałam zlecenie od jednej z moich bliskich koleżanek. Zlecenie specjalne na wykonanie kuferka ślubnego dla jej siostry. Koncepcja powstała bardzo szybko i została zaakceptowana, a ja przystąpiłam do dzieła.

Oczywiście było jak zawsze. Im człowiek się bardziej stara i mu bardziej zależy tym więcej się pojawia problemów i komplikacji. Przemilczę wszystkie "przeboje", które się wydarzyły w trakcie pracy nad pudełkiem, bo efekt końcowy jest bardzo dobry. Sam kuferek zleceniodawczyni się bardzo podobał, gościom też, a to dla mnie najważniejsze.

Musicie mi jedynie wybaczyć zdjęcia. Z braku czasu nie zrobiłam ich za dnia przy świetle słonecznym. Cyknęłam kilka fotek na szybko, wieczorem, przy sztucznym świetle, dosłownie parę minut przed przyjściem koleżanki. Są jakie są, ale chwilowo innych nie będzie.









6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło mi Gosiu, że do mnie zaglądasz :)

      Usuń
  2. Fotki wieczorne niczego mu nie ujmują, wyszło pięknie!
    Gratuluję zdolności:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z siebie zadowolona powiem nieskromnie, ale przede mną jeszcze sporo pracy, by robić rzeczy na wyższym poziomie artystycznym.

      Usuń
  3. Super pudelko. Gratuluje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie fakt, że pudełko się podoba. Również pozdrawiam.

      Usuń