I po świętach.

15:16 0 Komentarze A+ a-

Wielkanoc mija mi szybko, jak co roku. W tym roku może nawet przemknęła mi szybciej niż zwykle za sprawą wyjątkowo nieświątecznej i niewielkanocnej aury za oknem. Zdecydowanie ta zima trwa już za długo.

Na blogu pora już zakończyć okres zajączkowo-pisankowy. Ostatnim postem z tego cyklu będzie ten dzisiejszy, w którym do pokazania mam wytłaczanki na jajka. Widziałam coś takiego ozdobionego techniką decoupage rok temu, gdzieś w Internecie. W tym roku koleżanka z forum, Marzena, wykonała dwie takie wytłaczanki. Bardzo mnie to zmotywowało i na szybko (niecałe dwa dni z lakierowaniem!) zmalowałam własne wytłaczanki. Będę służyć mi do przechowywania pisanek z jaj kurzych z lat wcześniejszych oraz z tego roku, których nie ukończyłam. W zasadzie są wylakierowane, ale nie przykleiłam do nich elementów biżuteryjnych by zakryć dziurki – widać je na zdjęciu.