9 października 2013

Mały sukces

Jestem miłośniczką kolczastych piękności, czyli kaktusów. Część mojej kolekcji pojawiła się na blogu w maju w poście Kolczaste piękności (http://tamidecor.blogspot.com/2013/05/kolczaste-pieknosci.html), kiedy to pokazałam kaktusy, które zakwitły mi na wiosnę. Okazało się, że kolejny egzemplarz w mojej skromnej kolekcji czekał aż do jesieni by sprawić mi ogromną radość swoim dużym, pięknym jasnożółtym kwiatem. Kaktus o nieznanej mi nazwie rozkwitł w połowie września. Do tej pory nawet nie przypuszczałam, że ten okaz wypuści kiedykolwiek kwiatostan. A tu taka niespodzianka. Chwalę się więc swoim małym ogrodniczym sukcesem na blogu.







4 komentarze:

  1. pięknie zakwitł :) to taki swoisty dowód podziękowania dla Ciebie za to jak dbasz o swoje kwiatuszki ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O moje kaktusiki dbam tak samo jak o moje koty.

      Usuń
  2. Wow! Pięknie zakwitł! Ja mam podobnego kaktusa i też ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nagle zakwitł - kwiat na łodyżce z 15 cm, biały był, no czad! Zauważyłam go już zwiędłego, bo podobno trzyma się tak ze 2 dni góra. No niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaktusy lubią sprawiać czasem niespodzianki. Mój kwiat trzymał się więcej niż dwa dni. Myślę, że nawet do 4-5 dni wyglądał ładnie.

      Usuń