4 listopada 2013

Wiśniówka



Nalewka wiśniowa mojej mamy jest najlepsza na świecie (sprzeciwów nie przyjmuje).

Na tą właśnie najlepszą na świecie wiśniówkę zrobiłam w tempie ekspresowym butelkę. Z tym tempem ekspresowym to trochę przesadzam, bo butelka pomalowana na biało z przyklejonym motywem 
i polakierowana kilka razy dla zabezpieczenia przed dalszymi moimi działaniami, stała dobrych kilka miesięcy. W końcu nadszedł ten moment, olśnienie, błysk czy jak to można nazwać i w ciągu 2 dni dokończyłam swoje dzieło. Efekty tego twórczego szybkiego działania poddaję waszej ocenie.







 Na ostatnim zdjęciu jedna z kilku etykiet, które wykonałam na butelki nalewkowe by gościom weselnym łatwiej było wybrać odpowiedni trunek.

PS. Zdjęcia butelki wykonała moja siostra. Dzięki Ci dobra kobieto!






1 komentarz: