24 czerwca 2014

Bursztynowa bransoletka

Pochłonęły mnie ostatnio trzy rzeczy: Mundial, serial Wikingowie oraz koralikowanie. Czas wolny od pracy okazuje się kolejny raz zbyt krótki. Brakuje go zwłaszcza na aktywne uczestnictwo z życiu forum dekupażowego oraz obecność w blogosferze artystycznej.

Dobra wiadomość jest taka, że obejrzałam już dwa dostępne sezony Wikingów, a Mistrzostwa Świata w piłce nożnej powoli wchodzą w decydującą fazę. Pozostanie koralikowanie. Może powrócę także do decoupage'u. Moje kwiaty nie mogą się już doczekać nowych doniczek :)

Tymczasem pokażę efekty owego koralikowego szału twórczego. Dziś coś w ciepłych odcieniach. Mój tytuł roboczy tego dzieła to bransoletka bursztynowa.





1 komentarz:

  1. Mnie ta bransoletka przypomina trochę ogon tygrysa :)
    Piękny bursztynowy kolor.
    A drugą serię Wikingów dopiero zacznę oglądać więc cała przyjemność oglądania przede mną a decoupagowania przed Tobą :D


    OdpowiedzUsuń