12 sierpnia 2014

Kaktusiarstwo

Jedni lubią storczyki, inni paprocie, a ja uwielbiam kaktusy. Kwiaty, które wystarczy kochać. Jak się ich nie podleje zbyt długo to przeżyją, jak lunie się tej wody troszkę więcej to wytrzymają.

Moje kolczaste piękności za tę miłość odwdzięczyły się dwa razy w tym roku. Pierwsze dowody wdzięczności pojawiły się w maju. Oto one:





Największą i najpiękniejszą nagrodę dostałam od moich kolczastych piękności 31 lipca z samego rana. Wyglądała ona tak:







Duży i piękny był to kwiat. Szkoda tylko, że kwiat jednego dnia i cieszyłam się nim tak krótko. Będę czekać do przyszłego roku wytrwale pielęgnując moje kaktusiki.

Pozdrawiam,
Tami

4 komentarze:

  1. Tami, ten biały kwiat jest przepiękny i wielka szkoda, że tak krótko może cieszyć. Też kiedyś hodowałam kaktusy, jak Maks zrobił się ciekawski, kaktusy musiały wyjść z domu, zaniosłam je do pracy i w sumie zostały w mojej starej katedrze - wyrodna ze mnie kaktusowa matka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ci się odwdzięczyły za opiekę :)
    Rok temu też mi zakwitł taki duży dziwoląg, w tym roku jakoś już nie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Królowa jednego dnia. A moje storczyki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za kaktusami , ale twoje są piękne !

    OdpowiedzUsuń