8 listopada 2014

Makarena

Witam jesiennie :)

Za oknem ciemno i zimno, a ja w ciepłym mieszkanku zasiadłam do kompa żeby pokazać światu bransoletkę o wdzięcznej nazwie "Makarena". 

Zamówiła ją koleżanka z pracy o taki przydomku, stąd nazwa mojego wytworu. "M" zażyczyła sobie bransoletki zielono-niebieskiej. 

Po wysypaniu wszystkich paczuszek koralików, które mam i odebraniu tych zielonych i niebieskich załamałam ręce. Nic mi nie pasowało, kolory się gryzły, ale pokombinowałam trochę i się udało. Teraz będę jej zazdrościć takiego zestawienia kolorów, bo myślę, że całość prezentuje się na prawdę dobrze.







1 komentarz: