Herbaciarki z cytrynami

20:27 4 Komentarze A+ a-

Witam :)

Przedstawiam Wam dwie wyjątkowe herbaciarki wykonane dla wyjątkowych osób na wyjątkową okazję. Dużo tej wyjątkowości jak na takie dwa małe pudełka, ale tak właśnie "wyjątkowo" chciałam o nich napisać.

Zmieniło się trochę w moim życiu od mniej więcej połowy września. Wszystko za sprawą zawarcia związku małżeńskiego. Jakiś czas temu postanowiliśmy z moim M. powiedzieć sobie sakramentalne "tak" i zdecydowaliśmy się na skromne przyjęcie dla najbliższej rodziny. Wszystko było nieco inaczej niż przy typowym polskim weselu, więc i drobne upominki dla gości weselnych były inne niż na wszystkich tego typu imprezach, w których miałam okazję uczestniczyć. Długo myślał nad tym czym obdarować osoby, które towarzyszyły nam w tym wyjątkowym dniu. Na szczęście olśniło mnie pod koniec sierpnia, chyba w związku z tymi upałami, które były.

Wymyśliłam herbaciarki - wyjątkowe, unikatowe, ręcznie zdobione, wykorzystujące moje umiejętności i pasję, wykonane od serca dla ważnych i bliskich nam osób. Herbaciarka to coś praktycznego, co będzie można wykorzystać każdego dnia, ale jednocześnie unikalnego, bo to będzie jedyna taka herbaciarka na świecie.

W kolejnych postach będę pokazywała to, co zmalowałam dla gości, dziś będą herbaciarki dla rodziców. Tylko te dwie sztuki były z czterema przegródkami, pozostałe są trójdzielne. Bazą dolnej części była bejca w kolorze olchy. Podkręciłam ją brązową farbą i farbami metalicznymi w złotych odcieniach. Na wieczko wybrałam dwa podobne motywy cytrynowe tak, by herbaciarki niejako tworzyły komplet, ale jednocześnie były inne. Całości polakierowałam lakierem Bona.


















Lampionowo

11:43 1 Komentarze A+ a-

Zapowiadałam kolejne lampiony, więc pora je pokazać. Tym razem kolorystyka nieco odważniejsza niż zwykle, ponieważ takie były sugestie osoby zamawiającej. Koleżanka, która prosiła o zrobienie dla niej lampionów bardzo lubi zieleń oraz fuksję, więc szukałam konturówek w takich kolorach.

Udało mi się znaleźć konturówkę Decorfin w odcieniu ciemnej zieleni oraz Perełki w płynie magenta Daily ART, który pod ta fuksję mogę podciągnąć. Z Decorfinem pracuję od dawna i bardzo sobie go chwalę. Jest wygodny w użyciu i można nim robić bardziej skomplikowane wzory. Z Perełkami miałam do czynienia pierwszy raz. Na pewno ich użycie wymaga większej uwagi, ponieważ są bardziej płynne niż konturówka i mogłam zrobić nimi wzory o nieco mniejszym stopniu skomplikowania. Bardzo szybko jednak schną i mają cudowną barwę. Już zaczynam myśleć nad tym do czego mogę je jeszcze wykorzystać.

Wracając do lampionów...
W ich robienie wkręciłam się rok temu. To dobry sposób na wykorzystanie różnych przedmiotów (słoiki, butelki, stare wazony czy kieliszki), które nieco zawadzają w domu, a nie jesteśmy zdecydowani na ich pozbycie się. W prosty, szybki i przede wszystkim tani sposób możemy wykonać samodzielnie oryginalną ozdobę do domu lub drobny prezent dla bliskiej osoby.

Jak zauważyłam takie lampiony cieszą się sporą popularnością w kręgu moich znajomych. Pewnie będą więc kolejne. A teraz pora na lampiony zrobione dla D.: