Angielskie śniadanie

20:44 0 Komentarze A+ a-

Witam :)

Dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze pod wcześniejszym postem. Miło byś docenionym przez osoby, które znają się na rzeczy :)

Dziś herbaciarka w podobnym stylu, czyli kolor przytłumiony patyną. Kolor nie byle jaki, bo moja ukochana czerwień. W dodatku z grochami, w których się ostatnio bardzo lubuję. Do takiego zestawienia dobrałam serwetkę, którą upolowałam dawno temu i długo czekała na swoje pięć minut. Bardzo mi się podobała, ale nie wiedziałam do czego ją wykorzystać. Na taką herbaciarkę była "jak znalazł".  Podobnie jak w przypadku herbaciarki pokazanej we wcześniejszym poście zastosowałam patynę, aby stłumić nieco wyrazisty i mocny kolor pudełka. Pobawiłam się także białą farbą i nieco skropiłam całość, żeby uzyskać dodatkowy efekt postarzający.

Herbaciarka roboczo nazwana "Angielskim śniadaniem" prezentuje się tak:







Herbaciarka dla łasuchów

20:29 3 Komentarze A+ a-

Witam jesiennie :)

Pogoda się nieco poprawiła, czyli nie muszę już ubierać czterech warstw ubrań na siebie wybierając się do pracy. Wystarczą tylko trzy warstwy. Lekko kropi deszcz, jest trochę smętnie, ale cieplej niż w zeszłym tygodniu, co nastraja mnie optymistycznie.

Mimo to każdy wieczór w domu nie może odbyć się bez kubka (lub kubków) czarnej herbaty z cytryną lub wersji nieco lżejszej i zdrowszej, czyli zielonej. Tak na rozgrzewkę i dla umilenia czasu. Na blogu również pozostaję w temacie herbacianym. Dziś herbaciarka dla łasuchów, czyli ze słodkościami na wieczku i w energetycznych żółtych kolorach, nieco przytłumionych patynką. Żeby nie było tak lekko, miło i przyjemnie dodałam sobie trochę pracy i wymyśliłam delikatne kropkowanie białą farbą. Marzyło mi się takie szaleństwo od dawna, a skoro marzenia trzeba spełniać to jest takie oto cudo, które powędrowało w ręce mojego kuzyna i jego rodziny. A niech im kuchnię zagraca :)















Owoce jesieni - herbaciarka

19:22 2 Komentarze A+ a-

Dalsza część herbacianego cyklu. Odsłona trzecia.

Ta herbaciarka została wykonana dla mojego chrzestnego i jego żony. Wybrałam dla nich coś w moich ulubionych motywach jesiennych tak, by kolorystyka pudełka pasowała do ich kuchni. Dół pobejcowałam i potraktowałam delikatnie farbami w brązowo-złotych kolorach oraz ozdobiłam reliefem z trzech stron. Nie mogło zabraknąć patynki, z którą niedawno odnowiłam przyjaźń. Oczywiście nad patynowaniem muszę nieustająco pracować, co widać na herbaciarce. Środek zostawiłam surowy, niepomalowany farbą ani bejcą. Jedynym akcentem ozdobnym jest fragment serwetki z motywem owocowym.

Oto bohaterka dnia dzisiejszego:











Kolejne herbaciarki

19:19 2 Komentarze A+ a-

Witam :)

Kolejna porcja zapowiadanego herbacianego cyklu. Tym razem będą to te mniejsze herbaciarki, trójdzielne. Dwie sztuki, które poszły w rodzinę mojego M.

Zastosuję hierarchię wieku i najpierw parę słów o herbaciarce dla dziadka. Dół pobejcowałam odcieniem olchy i przyozdobiłam złotym reliefem. Wieko potraktowałam farbą w ciekawym odcieniu zieleni i nakleiłam motyw jeżynowy. Wybrałam taki motyw przewodni, ponieważ dziadek lubi herbatki owocowe. Środek został surowy, ale jako element dekoracyjny dodałam gałązkę jeżyny z owocami. Całość pociągnięta błyszczącą Boną.









Dla cioci M. i jednocześnie jego matki chrzestnej wykonałam herbaciarkę w nieco ciemniejszych tonach tak, aby pasowała do ciemnych mebli w kuchni. Wyszperałam w swoich zbiorach tą śliczną serwetkę z herbacianymi etykietami i napisami, a następnie dobrałam pasujący odcień bejcy. Dla rozjaśnienia całej kompozycji, ale przede wszystkim jako element dekoracyjny wykonany został relief. Tym razem na trzech ścianach herbaciarki. Bardzo lubię robić reliefy na różnych swoich pracach. Nie da się tego ukryć :)