Życzenia i pisanki

08:49 0 Komentarze A+ a-

Życzę Wam zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych w gronie najbliższych, mokrego dyngusa, drobiazgów od zajączka i pogody sprzyjającej wiosennym spacerom.

Tami





Myślę, że to ostatni rzut pisanek jaki uda mi się zaprezentować przed Wielkanocą. Ostatni będzie już po Świętach, ponieważ słoneczko tak intensywnie przygrzewa, że nie uda mi się sfotografować kilku pisanek.

Tym razem będą to proste dekupażowe gęsinki. Użyłam do nich papieru do decoupage'u z pięknymi, kwiatowymi motywami. Jedynymi ozdobnikami są reliefy, ale jak zauważycie sami w tym roku jest ich wyjątkowo mało. Wyjątkowo mało jak na mnie.















Jajeczne eksperymeny

21:49 0 Komentarze A+ a-

Witam :)

W tym roku robienie pisanek dekupażowych z reliefami wybitnie mi nie szło. Owszem, udało mi się skończyć kilka sztuk, ale w porównaniu do lat wcześniejszych jest to skromna kolekcja.

Dużo większą frajdę sprawiło mi robienie pisanek w innych klimatach.  Pokazałam już dwie wersje ozdobionych gęsich wydmuszek. Pora na kolejne dwie.

Od dawna marzyły mi się biało czarne, mocno kontrastowe jajka. W tym sezonie udało mi się zrealizować tą koncepcję. Powstały eksperymentalne trzy pisanki - taśmą malarską wydzieliłam połówkę jajka. Jedną część pomalowałam na czarno, drugą na biało. Reliefy zrobiłam w kontraście do koloru tła.










Kolejny eksperyment to jajka w złocie. Do ich pomalowania użyłam perłowej farby w odcieniu złota. Na każdym jajku dodałam też inny odcień: metaliczny niebieski, zieleń oraz fuksję. Fuksja najmniej mi się podoba - miałam pearl pen w takim odcieniu i postanowiłam użyć go jako farby. Przy "ciapaniu" złotego jajka odcień stał się mniej nasycony i nieco zlał się z tłem. Efekt końcowy nie jest taki jak zamierzałam. Cała trójka wygląda tak:









Kiedyś chciałabym poeksperymentować ze złoceniami i szlagmetalem. Jakieś plany na kolejne lata muszą być :)

Pozdrawiam,
Tami

Jajecznie po raz drugi

20:40 1 Komentarze A+ a-

Witam :)

Tak mi się spodobały pisanki ozdabiane sztucznymi kwiatuszkami, że postanowiłam zrobić jeszcze trzy kolejne sztuki.

Wykorzystałam tą samą koncepcję, czyli papier ryżowy z nutami jako tło, juta i sznurek oraz kwiatki jako elementy dekoracyjne. To elementy wspólne z piątką wcześniej pokazanych pisanek.

Żeby nie było za prosto i tak samo to musiałam troszkę pozmieniać...

Udało mi się zdobyć śliczne, delikatne kwiatuszki w odcieniu delikatnego różu, które wspaniale wpisują się w koncepcję tych jajek. Są mniejsze i wygodniejsze w użyciu od tych, których używałam wcześniej. Do polakierowania pisanek  kupiłam też matowy lakier - chciałam zrobić wersję bardziej stonowaną, pozbawioną połysku, bliższą klimatowi vintage.Zrezygnowałam także z użycia pozłoty, więc jajka są skromniejsze, ale wydaje mi się, że mają jeszcze więcej uroku niż te pokazane ostatnio.

Oceńcie sami.

Spokojnego, przedświątecznego tygodnia.
Pozdrawiam,

Tami











W końcu jajecznie

20:59 2 Komentarze A+ a-

Witam :)

Wpadłam w wir pracy i czasu na inne aspekty życia niestety mi brakuje. Plus dodatni ostatnich dni jest taki, że "wir pracy" dosięgnął też rękodzieła, więc poza pisankami, które dziś pokarzę będą też inne. Plus ujemny niestety wiąże się ze wzrostem zmęczenia i niewyspania. Na szczęście do Świąt coraz bliżej...

Parę słów o dzisiejszych jajkach. Zainspirowałam się pisankami, które widziałam u Kre-Akcji podczas mojej ostatniej wizyty w jej skromnych progach. Jej produkcję możecie zobaczyć tu: http://kre-akcja.blogspot.com/2016/03/jaja-troche-vintage-troche-muzycznie.html
Tak mnie te jajca zachwyciły, że postanowiłam wykonać swoją ich wersję. Użyłam mojego ulubionego papieru ryżowego z motywem nutek. Jajka potraktowałam pozłotą i lakierem w wersji połysk. Zaopatrzyłam się w pasmanterii i kwiaciarni w elementy dekoracyjne, które przykleiłam klejem na gorąco. Tym razem palce ocalały i oparzeń nie było.

Niestety jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale lepszych nie mam. Jajka już u nowej właścicielki.

Pozdrawiam,
Tami